Recenzja książki "Rywalki" - Kiera Cass

Recenzja książki "Rywalki" Kiera Cass Książkowe Imperium

   Tytuł: Rywalki
   Tytuł oryginalny: Selection
   Cykl: Selekcja (tom 1)
   Autor: Kiera Cass
   Wydawnictwo: Jaguar
   Data premiery: 2014-02-05
   Ilość stron: 336
   Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska

W serii: Rywalki / Elita / Jedyna / + Książę i gwardzista

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.

Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…




Fragment publikacji:

" - To absurdalne! - krzyknęłam, odzyskując odwagę. 
- Co takiego ? 
- Ten cały konkurs, to wszystko! Czy ty nigdy nie byłeś w nikim zakochany? Czy ty właśnie chcesz sobie wybrać żonę? Naprawdę jesteś taki płytki? - Usiadłam wygodniej, a Maxon zajął miejsce na ławce, żebym nie musiała wykręcać głowy. Byłam zbyt poruszona, by mu podziękować. 
- Rozumiem, że tak to może wyglądać, że to wszystko wydaję się tylko tandetną rozrywką. Ale w rzeczywistości jestem stale pilnowany i rzadko mam okazję spotykać z kobietami. Obracam się zwykle pośród córek dyplomatów, którymi nie mam praktycznie żadnych tematów do rozmowy ... Zakładając, że w ogóle mówimy w tym samym języku. 
Najwyraźniej uznał własne słowa za żart i roześmiał się cicho. Ja nie byłam rozbawiona, więc odchrząknął. 
- W takich okolicznościach nie miałem okazji się zakochać, A ty? 
- Ja, tak - odparłam wprost i natychmiast zapragnęłam cofnąć te słowa. To była moja prywatna sprawa, a jemu nic do tego. 
- W takim razie miałaś prawdziwe szczęście... - W jego głosie zabrzmiała zazdrość. "

Chyba nie ma na tym świecie osoby, która nie znałaby historii Kopciuszka. Motyw dziewczyny, której zła macocha nie pozwoliła pójść na bal, a mimo to z pomocą dobrej wróżki jej się to udało jest lubiana i znana od najmłodszych lat. Co jednak, jeśli dziewczyna wcale nie chciałaby pójść na bal? A jeśli to wcale nie byłby bal tylko reality-show, którego głównym celem jest znalezienie odpowiedniej żony dla księcia? 

America Singer jest przeciętną dziewczyną, piątką. W Illei powstałej na gruzach dawnych Stanów Zjednoczonych, gdzie hierarchię wyznacza to, kim był kilka pokoleń temu twój przodek i jak przysłużył się dla rządu warunkuje to, na jakim szczeblu drabiny społecznej się znajdujesz. Jest osiem kast, America należy do piątej, do kasty artystów, żyje więc skromnie i jej głównym zajęciem jest praca. Specjalizuje się w śpiewie i grze na instrumentach, dzięki czemu może zarabiać pieniądze i wspomagać rodzinę w utrzymaniu się. Gdzie więc pośród tego jest miejsce na miłość? Otóż pośród codziennych obowiązków America znajduje również czas i na to. Od dwóch lat spotyka się z Aspenem, który jest szóstką. Ich związek zachowywany jest w tajemnicy, gdyż społeczeństwo niezbyt przychylnie patrzy na związek ludzi z różnych kast. Mimo to America i Aspen są w sobie zakochani i nie widzą poza sobą świata, z nadzieją spoglądają w przyszłość i wierzą, że miłość pozwoli im przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu. Jednak wszystko burzy się dnia, gdy dziewczyna dostaje list z informacją, że w zamku odbędą się eliminacje mające na celu wybranie spośród ludu Illei odpowiedniej kandydatki na żonę dla księcia Maxona. Bohaterka sceptycznie podchodzi do całej sprawy związanej z eliminacjami i sprzeciwia się matce, która pragnie, by America wzięła w nich udział, jednak za namową Aspena - zgadza się, ze względu na chłopaka. Jaki to będzie miało wpływ na ich związek? Otóż na kilka dni przed ogłoszeniem zakwalifikowanych dziewczyn chłopak niespodziewanie zrywa z Americą, a kiedy dziewczyna myśli, że już gorzej być nie może, dowiaduję się, że została wybrana w znienawidzonych przez nią eliminacjach.

W większości przypadków, kiedy kobieta płacze, wcale nie chce,żeby ktoś rozwiązał jej problem. Chce tylko usłyszeć, że wszystko będzie w porządku.

America i trzydzieści cztery inne dziewczyny zamieszkują w zamku, gdzie muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Już pierwszego dnia bohaterka zaprzyjaźnia się z Marlee, niezwykle ciepłą i żywiołową dziewczyną. Głowna bohaterka musi od teraz radzić sobie nie tylko ze złamanym sercem, ale też z pozostałymi dziewczynami, które od początku wrogo na nią patrzą nie wiedząc, że tak na prawdę Ameriki nie interesuje książe Maxon i uważa, że nie pasuje do całego zamieszania związanego z eliminacjami.  

Pierwsza miłość zostaje z tobą na całe życie.

Książka ukazuje sytuację dziewczyny, która została wyrwana ze swojego dotychczasowego życia i umieszczona w przytłaczającym ją pałacu z trzydziestoma czteroma kobietami pragnącymi jej porażki, gdzie kamery śledzą każdy jej krok oraz, gdzie jest nieustannie oceniana. Pokazuje, jak wygląda zakochiwanie się w świetle reflektorów i przedstawia najważniejsze wartości takie jak rodzina, własne przekonania i wartości oraz udowadnia, że bycie sobą naprawdę się opłaca. Czytając książkę można poczuć się jak prawdziwa księżniczka i odkryć jak wygląda życie z pałacowych murach z pięknymi ogrodami, salami, sukniami i oddanymi pokojówkami. Zagłębiając się w lekturę poznajemy emocje towarzyszące Americe zmagającej się z trudna dla niej sytuacja życiową, bo, nie oszukujmy się, eliminacje to ostatnia rzecz, w której bohaterka chciałaby brać udział po wydarzeniach, które złamały jej serce.  Jednak z pomocą dziewczynie przychodzi czarujący książe Maxon, który okazuje się nie być taki płytki, za jakiego go uważała i znajduje w nim oparcie w tych trudnych dla niej chwilach.

Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna.

"Rywalki" to ten rodzaj książki, który wystarczy wziąć do ręki i wie się, że to był dobry wybór. Książkę czyta się z niezwykłą przyjemnością (i równie wielką ogląda okładkę, która jest po prostu bajeczna) i z niecierpliwością wyczekuje się wyjaśnienia sytuacji. Autorka pięknie ukazała charakter Ameriki, jej przywiązanie do rodziny, jej uczucia i wątpliwości. Jest to piękna historia o wartościach, którymi watro kierować się wżyciu, rodzinie, przyjaźni na całe życie oraz miłości. Książkę polecam każdemu, czytając ją można oderwać się od trosk dnia codziennego i przenieść się w świat rodem z baśni pełen pięknych sukien i olśniewających dam. Jest to wspaniały sposób na oderwanie sie od rzeczywistości. Jeśli jeszcze nie czytałaś "Rywalek" to koniecznie to zmień, bo jest to książka, którą każa dziewczyna powinna przeczytać choć raz (w moim wypadku był to już drugi raz) :)

Moja ocena:  9/10

Czy pośród przepychu zamku i walki o względy księcia jest miejsce na znalezienie prawdziwej miłości? Czy America zdoła zapomnieć o Aspenie i da się oczarować Maxonowi?
Koniecznie przeczytaj pierwszy tom z serii Rywalki.

13 komentarzy :

  1. Sama nie byłam na początku przekonana do "Rywalek",ale teraz wiem,że był to błąd i z niecierpliwością czekam na czwartą część
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, nie mogę sie jej doczekać :)

      Usuń
  2. W końcu przydałoby się zabrać za tę serię. Już od jakiegoś czasu mam zamiar ją przeczytać, ale jakoś zawsze wypada coś innego. A szkoda, bo chyba warto ;)

    raven-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam ''Rywalki'' nieco ponad rok temu. Spodobały mi się, ale po kolejne części jeszcze nie sięgnęłam (za dużo się naczytałam negatywnych recenzji ''Elity'', chociaż ostatnio zaczynami się trochę przekonywać ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście całą serię oceniam bardzo pozytywnie, ostatnia część faktycznie może być na niższym poziomie w porównaniu do pozostałych jednak nie wyobrażam sobie nie przeczytania jej :)

      Usuń
  4. Na początku myślałam ze to będzie zwykła książka, ale po przeczytaniu recenzji tej książki bardzo się myliłam, dzieje się tyle wydarzeń, jest bardzo zachęcająca. Musze jak najszybciej sobie ją wypożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, dzieje się dużo, a do tego jest to książka idealna dla każdej dziewczyny. Koniecznie przeczytaj :D

      Usuń
  5. Muszę się w końcu zabrać za tą książkę,tyle osób ją chwali!;)
    http://gabxreadsbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zauroczona całą trylogią :) Może na miejscu autorki bardziej rozwinęłabym wątek rebeliantów. Jestem bardzo ciekawa czwartej części, bo tylu facetów w jednym zamku, czego można chcieć więcej? :D

    http://never-trust-a-duck.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam się w tej serii. Zostało do przeczytania ,, Następczyni" i ,, Książe i Gwardzista". Mam nadzieję, że powstanie kiedyś film na podstawie tej serii. Ja czytając czułam się jakbym brała w tym wszystkim udział. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam o niej już od dawna, ale teraz całkowcie mnie przekonałaś. Najwyzsza pora na rywalki :)
    PS świetny blog, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, opinie, krytykę i sugestie. To bardzo motywuje do pracy i sprawia ogromną radość!