Recenzja książki "Gra o tron" George R. R. Martin

Tytuł: Gra o tron
Tytuł oryginalny: Game of Thrones
Trylogia: Pieśń Lodu i Ognia. Tom 1
Autor: George R. R. Martin
Wydawnictawo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Data wydania: 2011-04-12
Liczba stron: 844
Tłumaczenie: Paweł Kruk

Gra o tron / Starcie królów / Nawałnica mieczy. Stal i śnieg / Nawałnica mieczy. Krew i złoto / Uczta dla wron. Cienie śmierci / Uczta dla wron. Sieć spisków / Taniec ze smokami. Część I / Taniec ze smokami. Część II / Wichry zimy

Opis:
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam.Tron objął Robert – najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.

Od bardzo dawna chciałam napisać recenzję książki wybitnego Georga Martina, jednak ciągle odwlekałam to w czasie bojąc się, że nie oddam w niej wszystkiego co chcę przekazać. Samo przeczytanie książki odkładałam w czasie, gdyż znałam już fabułę z serialu i obawiałam się, że lektura będzie mnie nudzić, gdy będę znała przebieg wydarzeń. Jak ja się jednak myliłam! Mimo znajomości serialu książka wciągnęła mnie bez reszty i przeczytałam ją w kilka dni.

Ten, kto boi się przegrać, już przegrał.

Początki są ciężkie, szczególnie dla kogoś kto nie miał wcześniej styczności z tą serią. Już od pierwszych stron pojawia się wiele różnych bohaterów, masa imion do zapamiętania, różne rody, herby, nazwy miejsc i całość utrzymana w odpowiednim klimacie. Mi bardzo pomogło zrobienie sobie ściągi, gdzie zapisywałam wszystkie informacje o postaci, która wraz z czytaniem powiększała się, a teraz jest mi bardzo pomocna kiedy chcę przypomnieć sobie wydarzenia z pierwszych części. Bardzo polecam taką metodę! Mimo ogromu nowych informacji, którymi czytelnik jest zasypywany całość czyta się bardzo płynnie. Książka ta, jak i każda kolejna część, pisana jest z perspektywy jednego z głównych bohaterów ukazując wydarzenia z jego życia i najbliższego otoczenia, poznajemy jego losy i myśli, często wplatane są różne retrospekcje. Zazwyczaj w najciekawszym momencie dana część się urywa i pałeczkę przejmuje inna osoba, której losy rozgrywają się równolegle w innej części krainy Westeros, co tylko potęguje chęć czytania i dowiedzenia się jak rozegrają się losy innych. Martin wykreował oryginalnych bohaterów, każdy z nich ma indywidualny zestaw cech i odpowiednich zachowań, jednak nigdy nie można przewidzieć jak dana postać się zachowa i czy ktoś, kogo na początku obdarzyło się sympatią nagle nie będzie wzbudzał naszej nienawiści, lub po prostu nie zginie mniej lub bardziej tragicznie, z czego chyba najbardziej znana jest seria Martina. Ogromy plus za tak psychologiczne podejście do tematu i wykreowanie bohaterów.

Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie.

Tematyką książki jest jak wskazuje sam tytuł powieści jest zdobycie żelaznego tronu Siedmiu Królestw, gra o tron, często za wszelką cenę. Zdrady, intrygi, spiski, kłamstwa, walki i zabójstwa są tutaj na porządku dziennym. Dodatkowo mamy tu genialnie opisany styl życia różnych warstw społecznych, a w szczególności wielkich władców Siedmiu Królestw. Występują tutaj różne elementy fantastyki jak wilkory lub magia. Nie bez powodu trylogia Martina często stawiana jest obok wybitnych dzieł Tolkiena. Istna perełka, której grubość, mimo że na początku może przestraszyć, staje się wielkim atutem. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o wspaniałych cytatach, od których aż się roi w książce! W pierwszej części moim ulubieńcem co do cytatów był Tyrion, jego wypowiedzi są bardzo mądre i dają do myślenia. Bardzo żałuję, że nie mogę umieścić tutaj wszystkich moich ulubionych fragmentów.

Serce kłamie, a głowa nas zawodzi. Jedynie oczy widzą prawdę. Patrz oczyma. Słucha uszami. Wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl. W ten sposób poznasz prawdę.

Książce daje zasłużone 10/10! Mam nadzieję, że tą recenzją zachęciłam Was do przeczytania, na prawdę warto.

Czy jest tutaj ktoś kto jak ja jest fanem twórczości Georga R. R. Martina? Ogląda ktoś z Was serial?

Przed chwilą przeczytałam temat rozprawki jaki był na maturze z języka polskiego i stwierdziłam, że zazdroszczę tegorocznym maturzystom. Boję się co wymyślą za rok, kiedy mi przyjdzie pisać matury :)
Miłego dnia! 
Avis

9 komentarzy :

  1. Gra o Tron to nie moja bajka. Za bardzo przywiązuję się do bohaterów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale o dziwo nie przeszkadzało mi to w czytaniu, a wręcz przyprawiało o dodatkowe emocje :D

      Usuń
  2. "Gra o tron" (i cały cykl zresztą) to jedna z tych książek, które chciałabym przeczytac jeszcze raz pierwszy raz... Pamiętam jak pojawiła się w mojej bibliotece i wzięłam pierwszy tom, na próbę. Następnego dnia prawie biegłam po kolejne, strasznie się bałam, że może ktoś już je wypożyczył :) Udało mi się dorwać pierwsze cztery tomy (tyle było wtedy wydane) i przeczytałam je w dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja... Przeczytałam, ale... nie było wielkiego wow. jasne, fajnie się czytało, ale nie przesadzajmy z zachwytami :D zbyt dużo bohaterów na zbyt małej powierzchni zdecydowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam PLiO, chociaż do serialu jakoś za bardzo mnie nie ciągnie. I faktycznie, te wszystkie imiona są trudne do zapamiętania. Ja zrobiłam ten błąd, że przerwałam czytanie na pierwszej części "Uczty dla wron" i gdy chciałam wrócić, to niczego nie pamiętałam. Chyba będę musiała zacząć czytać od nowa ;)

    Pozdrawiam,
    Papierowe strony

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele pozytywnych opinii jednak jakoś nie mogę się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam za sobą już wszystkie części i jestem chyba największą fanką serialu :)
    Zgadzam się z tym, że na początku trochę trudno się połapać. Bardzo dużo nowych postaci i miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszystko ja jednak wolę najpierw skończyć czytać serię, a dopiero potem brać się za serial ;).
    O, nie pomyślałam o zrobieniu takiej ściągi! Chyba muszę zacząć to praktykować, bo o ile pierwszy tom mogę sobie łatwo przypomnieć poprzez podobno wiernie oddany 1 sezon, o tyle z dalszymi będzie ciężko ;P.
    Ah, pamiętam że te urywki i przenosiny do innego bohatera zawsze mnie lekko irytowały, bo chciałam wiedzieć co dalej z Daenerys xD.
    Martin rzeczywiście mistrzowsko kreuje swoich bohaterów.
    Cóż, niedługo muszę się zmotywować i zakupić "Starcie królów" ;).
    Z maturami trzeba być dobrej myśli, będę trzymać kciuki ;D.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, opinie, krytykę i sugestie. To bardzo motywuje do pracy i sprawia ogromną radość!